Blog

Mam prawo


„Pierwszym prawem natury jest pragnienie własnego szczęścia.”

Jeremy Bentham

            Nasze prawa kończą się tam, gdzie zaczynają się prawa innych. Póki nie robimy komuś wbrew, nie przekraczamy jego granic, nie robimy mu krzywdę, mamy prawo do wszystkiego. Prawo, moralność, etyka wskazują pewne ramy, które wspierają lepsze widzenie, gdzie kończą się moje prawa, a zaczynają cudze. Być może nadal zastanawiasz się o jakich prawach tu mowa.

            Jakie daje sobie prawa?

            Pomyśl o tym co robisz w życiu. Zastanów się co sprawia, że czujesz się ze sobą dobrze, że czujesz się sobą, co jest z Tobą zgodne – może jakieś zachowanie, może czynność, a może coś dotyczącego wyglądu. Wybierz jedno, które czujesz, że jest dla Ciebie ważne. Spróbuj to nazwać zaczynając od „Mam prawo do…..” (Mam prawo do wolnego czasu, mam prawo do nielubienia ryb, mam prawo odmawiać, mam prawo nosić spodnie częściej niż sukienki). To miłe mieć różne prawa. To jakie sobie prawa dajemy wpływa na nasze funkcjonowanie i samopoczucie. Niestety nie są tylko naszą decyzją. Na ich aktualny kształt, ilość, przykłady wpływali również nasi bliscy, wpajając nam różne przekonania, które nie tylko przetrwały do dziś, ale stały się prawami. Czymś co ma ustawiać nasze życie.

            Po drugiej stronie

            Przeciwieństwem praw są zakazy. Część jest kulturowo – społecznymi normami, a reszta to przekaz z dzieciństwa i nasze dotychczasowe doświadczenia. Może uda Ci się znaleźć swoje zakazy. Poszukaj jak wcześniej z prawami. Zastanów się czego nie robisz, choć byś chciał/chciała, coś co nie zagraża innym, nie rani ich, nie przekracza granic, a jednak wciąż tego nie robisz. Poszukaj i spróbuj wkomponować w zdanie „Nie wolno mi…..” (nie wolno mi nosić krótkich włosów, chłopakom nie wolno się mazać, dziewczynce niewolno się złościć, nie mogę prosić o pomoc). Zdarza się, że te bariery blokują nam funkcjonowanie w taki sposób by czuć się spełnionym, pewnym siebie, zaakceptować siebie.

            Po co mi prawa?

            To na co dajemy sobie przyzwolenie, a czego sobie zabraniamy daje ramy naszym zachowaniom, wyborom. Mają wpływ na bycie w zgodzie ze sobą. Niestety nie jest to takie proste. Czasem nasze naleciałości z domu rodzinnego stworzyły zakaz, który blokuje coś co jest dla nas ważne czego potrzebujemy. Otrzymując w domu przekaz – nie wolno się lenić, czujemy się w obowiązku pracować, najlepiej ciężko i jak najwięcej. Jednocześnie naszą potrzebą może być odpoczynek, wakacje, czas wolny, których sobie nie dajemy – ponieważ wciąż słyszymy „nie wolno się lenić”. Na szczęście zakazy jak i prawa podlegają zmianie. Dzięki czemu, można próbować świadomie na nie wpływać tak by lepiej się żyło. W przypadku lenistwa, warto poszukać takiego, który nam jako osobie będzie najbliższy – mam prawo do pracy i odpoczynku, mam prawo do czasu wolnego, mam prawo do robienia tego co chcę. Zdania nie muszą koniecznie zaczynać się od „mam prawo”, mogą być innym zdaniem, które określa dany obszar „Odpoczynek nie jest lenistwem.” „Jestem pracowity, nawet gdy potrzebuję odpoczynku. Wiele elementów naszego życia zależy od nas. Czasem nie zdajemy sobie sprawy z tego, że to co nas ogranicza to my sami. Skupieni na realizacji wewnętrznych „przykazań” nie zatrzymujemy się by sprawdzić czy nasze działania są w zgodzie z nami, czy dają nam satysfakcje, spełnienie i sprawiają, że czujemy się sobą – czujemy się dobrze. Sprawdzaniu ich służy zatrzymywanie się i zastanawianie się nad swoimi potrzebami – czego teraz potrzebuję? Czy to co robię jest dla mnie w porządku? Czy to jak wyglądam sprawia, że się lubię i akceptuję?

            Dbaj o siebie

           Bycie w zgodzie ze sobą, czyli realizowanie praw zgodnych ze sobą jest jednym z elementów asertywności – asertywności względem siebie. Ciężej budować asertywną postawę do innych, gdy mamy trudność w byciu asertywnym w stosunku do siebie. Często by mieć wewnętrzną siłę do stawiania granic innym, potrzeba najpierw zadbać o własne granice i tym samym realizować swoje potrzeby. Łatwiej będzie, nie zgodzić się na dodatkową pracę, odmówić koleżance czy szefowi w momencie, gdy czujemy, mamy sprawdzone i wyraźne prawo do zarządzania swoim czasem wolnym, prawo do odpoczynku, prawo do odmowy. Odmowa będzie mało realna, gdy mamy przekonanie, że „czas wolny to lenistwo”, „nie wolno odmawiać, gdy ktoś Cię prosi”. Być może, że poszukiwanie wywoła zdziwienie. W innym przypadku może spowodować sprzeciw. Warto próbować zaglądać w siebie i odnajdywać swoje prawa i sprawdzać, które są ważne i użyteczne dla nas. W dowolnym momencie, gdy sprawa okaże się zbyt skomplikowana lub będziesz czuć potrzebę pomocy w tym zakresie, możesz spotkać się z psychologiem, psychoterapeutą, co nie oznacza podejmowania i decydowania się na terapię. Masz prawo do konsultacji – rozmowy psychologicznej, która nie jest głęboką wewnętrzną pracą, ale może pomóc w przyglądaniu się sobie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *